sobota, 5 października 2013

PROLOG

Prolog



" Jestem w lesie. Jeste ciepły letni poranek ptaki śpiewają, zwierzątka biegaja, ludzie spacerują. Zauważyłam że ktoś trzyma mnie za rekę więc szybko odrzuciłam go na pobliskie drzewo, ale on był silniejszy. Teraz ja byłam przyciskana do drzewa powoli otworzyłam oczy i zobaczyłam przystojnego blondyna, który cały czas nie spuszcxzał ze mnie wzroku. Od razu wiedziałam że jest on wampirem, ponieważ zauważyłam złość w jego oczach. Nagle mnie puścił i przedstawił się miał na imię Silas i jest on wampirem i czarownikiem czyli pierwszym niesmiertelnym. Złapał mnie w talii i w mniej nież 5 seknd znaleźlismy sie na wielkiej skale. Patrzylismy na księżyc nagle zza krzaka wyszedł człowiek miał okoła 16 lat i był wystraszony. Silas podszedł do niego oblizał szyję i zatopił w nim kły. Wgryzal się wtętnice chłopaka, aż ten się nie wykrwawił i padł bezwładnie na ziemię. Popatrzył na mnie i wrócił do narmalnego wyrazu twarzy. Bałam sie do niego podejść dlatego zmieniałam kierunek i chciałam uciec. Uciekałam, sle cały czas biegł za mną nie dając mi szans na ucieczkę. Złapał mnie za nadgarstek i przycisnął do siebie tak żebym czuła jego gorący oddech, który ogrzewał całe moje ciało. Patrzyłam raz na jego oczy a raz na zakrwawione usta ; rozum mówił mi uciekaj, uciekaj z tamtąd ; a serce zostań i naciesz sie jego ciepłem. Nagle poczułam jego usta na moich warach ogarneła mnie fala ciepła, ciepła jakiego jeszcze nigdy dotąd nie zaznałam. Pocałunek był najpierw łagodny i czułu potem stał
sie zachłanny i namiętny. Oderwalismy się od siebie popatrzyłam w jego oczy były normalne jak człowieka. Chwilke później drzewa zaczeły się walić byłam ale silas był przy mnie ochroniła mnie przed spadajacym drzewem. Chwilę stalismy wtuleni w siebie, ale musiałam już iść więc pożegnałam sie z nim i pibiegłam w przeciwną stronę. Biegłam i biegłam aż dobiegłam do jakiegos domu. Było tam małe jeziorko więc podeszłam do niego i odbijałam się w jego tafli. W pewnej chwili woda zmieniła się w krew, poczułam jak kły mi się wysuneły wskoczyłam do jeziorka i pływałam w krwi, kiedy wyszłam zauważyłam dziewczynę miała ranę na rę cę i krew jej się lała obficie. Podeszłam do niej zobaczyłam na ranę i moje oczy stały się krwisto-czerwone przyłożyłam usta do jej reki i wbiłam swoje białe kły. Sączyłam krew powoli żeby nie uronic żadnej kropli. Na chwilę otworzyłam oczy żeby zobaczyc czy ktoś się temu przygląda. Niedaleko wejścia do las stał blondyn wiedziałam że to Silas. Patrzył na mnie więc nie mogłam nic zrobić jak skręcić dziewczynie karku. Dziewczyna padła na ziemię a ja podeszłam do Silasa. Blondyn ujął mój podbrudek w ręcę przystawił usta do moich warg i kolejny raz poczułam ciepło w całym cile. Silas stanął za mną i zakrył dłonią oczy , po paru chwilach odsłowił ręcę i wszystko widziałam. Bylismy w knajpie koło domu Caroline. Było bardzo duzo ludzi. Nagle mój towarzysz wgryzł sie w szyję jakegoś chłopaka nikt nic nie zrobił bo wszyscy blyli zahipnotyzowani. Silas wskazał ręką na dziewczynę, która sała koło mnie a ja bez zastanowienia wgryzłam sie w jej szyję."





Esther obudziłam mnie z głębokiego i zarazem realnego snu. Otworzyłam oczy, przeciągłam się i zobaczyłam że moje łóżko wraz ze mna jest cał we krwi. Nagle do pokoju wparował mój starszy brat Elijah. Kazał mi się ubrać., Tak zrobiałam i zanim cos pobiedziałam w wampirzym tępie wziął mnie na ręcę i szybko biego przez las.Zatrzymał się na chwilkę żyby złapac oddech, a potem znowu zaczął biec. Dobiegł do domu który znałam bardzo dobrze, był to dom moich przyjaiół braci Salvatore.